Substancje priorytetowe w dziedzinie polityki wodnej cz I skażenia wody



Substancje priorytetowe w dziedzinie polityki wodnej

Sprawozdawca R. Seeber: Dyrektywa ramowa proponuje listę 33 substancji priorytetowych, których wartości progowe we wszystkich zbiornikach wodnych powinny zostać osiągnięte do 2015r. Oprócz nich jest jeszcze grupa niebezpiecznych substancji priorytetowych, posiadających swoje wartości progowe, przewidywane do osiągnięcia do roku 2015, które powinny być stopniowo wycofywane przez najbliższe 20 lat. Komisja po szczegółowych badaniach ma już listę kolejnych 15 substancji, które powinny znaleźć się na liście substancji priorytetowych – w tym 3 substancjefarmakologiczne odgrywające istotną rolę w polityce zdrowotnej. Lista ta poparta została bardzo duża podbudową naukową. Proces selekcji tych substancji był z pewnością dobrze przygotowany, jednakże zarzutem mogą być skutki dla szczebla gminnego w zakresie kosztów. Państwa członkowskie, po przedstawieniu tej propozycji mają uwzględnić te substancje w swoich planach zarządzania ciekami oraz zbiornikami wodnymi. Istotne jest, że ten wniosek nie jest wiążący dla państw członkowskich. Mogą one we własnym zakresie wybrać środki do osiągnięcia wartości progowych dla poszczególnych substancji. Jeżeli chodzi o kwestie oszacowania kosztów oraz korzyści, to Dyrektywa wodna nie jest wystarczająca. Koszty monitoringu zdaniem Komisji wyniosą 50-60 milionów euro plus dodatkowych 20-30 milionów, ale zakłada się, że nie są to liczby, które uniemożliwią budżetom krajowym dotrzymania kroku wymaganiom Unii. Ze względu na historię przemysłu europejskiego niektóre substancje będą znikać z zawartości wód jeszcze przez długi czas. W przypadku tych substancji zezwala się, aby przy monitoringu wykazywać je odrębnie. Z naukowego punktu widzenia bardzo trudno oceniać proces selekcji substancji, dlatego został on zaakceptowany bez zmian. Jednakże w przypadku substancji farmakologicznych wskazane by było, aby pozostały na liście, ale nie powinny stanowić o standardach jakości ekologicznej. Polityka ochrony środowiska nie może ingerować w politykę zdrowotną państw członkowskich. Potrzeba więcej czasu na zebranie danych i dokładną analizę, w jaki sposób należy osiągnąć wartości graniczne dla wspomnianych substancji (dwa hormony naturalny i sztuczny oraz lek przeciwzapalny). Uważa się, że nie pogarszają one stanu i nie powodują skażenia wód. Należałoby dać dodatkowe 4 lata na zebranie dalszych danych, żeby w roku 2027 substancje te uwzględniane były w planach zarządzania. Ze względu na obawy przed tzw. „zaczerwienianiem map”, substancje dla których podnoszone będą wartości, mają być wykazywane na mapach odrębnie. Zaleca się zmniejszenie ilości stacji monitoringowych. Proponuje się 7 konkretnych substancji, które poparte są wystarczającą ilością danych, aby je na pewno uwzględnić.

K. Arsenis: W tej legislacji chodzi o objęcie nią leków tam gdzie jest to konieczne jak i uzdatnianie wody pitnej. Koszty zostały obliczone na mniej więcej 1,5 euro na osobę żeby poprawić uzdatnianie wody filtrami. Jest to jednorazowa inwestycja, dzięki której nie potrzebny będzie monitoring leków. Według propozycji Komisji cel końcowy to 2021 r., sprawozdawca natomiast wspomina o roku 2027, jako o roku wdrożenia projektu w lokalnych planach gospodarki wodnej, co w pewien sposóbnarusza procedurę ewaluacji przewidzianą przez Komisję. Trzeba zrobić bilans i ewentualnie dopracować przedstawioną propozycję dotyczącą listy kontrolnej nad substancjami.

H. Krahmer: W przypadku farmaceutyków należy pójść o krok dalej. Istotne jest, aby zintensyfikować monitoring i dołożyć starań oraz zbierać wszystkie możliwe informacje. Uwzględnienie tych 3 substancji na liście substancji w chwili obecnej, nie jest dobrym rozwiązaniem. Wg badań WHO z roku 2011, stężenia tych substancji nie stanowią zagrożenia dla ludzi oraz zwierząt. Podejściem słusznym z punktu widzenia zarządzania ryzykiem, byłoby kompletne skreślenie tych 3 substancji z listy substancji priorytetowych. Niektóre istniejące przepisy prawa wymagają stosowania wspomnianych preparatów. Niewłaściwe jest, aby w przepisach dotyczących wody ingerować w przepisy dotyczące substancji farmakologicznych.

S. Hassi: Największe kontrowersje wzbudzają 3 substancje farmakologiczne umieszczone na liście. Problem istnieje, ponieważ estrogen zawarty w substancjach hormonalnych, kiedy przedostanie się do wody, zaburza cykl reprodukcyjny niektórych gatunków ryb. Nie powinno się więc ignorować skutków środowiskowych oraz ekologicznych. Lista nowych substancji priorytetowych nie jest w żadnym stopniu arbitralna, wynika ona z konkretnych badań, przeprowadzonych z dużą dokładnością. Niedopuszczalne jest, aby wykreślić standard jakości w kontekście ochrony środowiska dla substancji farmaceutycznych. Umieszczenie tych substancji na liście jest uzasadnione. Do listy powinien być dodany ibuprofen. Dobrym pomysłem jest utworzenie listy substancji pod obserwacją, aby podwyższyć kryteria minimalne, jeżeli chodzi o częstotliwość monitorowania. W przypadku stacji monitorowania propozycja przedstawiona przez radę jest właściwa.

J. Girling: W przedłożeniu Komisji nie ma wyważenia kosztów, nie chodzi tylko o pieniądze, ale również o koszty emisji węglowej. Koszt węglowy usuwania tych leków w procesie uzdatniania wody stanowiłby równowartość mniej więcej 150 tys. gospodarstw domowych. Niewłaściwe jest ustanawianie w tej chwili mechanizmu EQS dla substancji farmakologicznych. Substancje farmakologiczne powinny być skreślone z listy substancji priorytetowych.

S. Wils: Lista pojedynczych substancji nie odzwierciedla rzeczywistości chemicznej wody. Jest to wycinek wszystkich substancji szkodliwych emitowanych do zbiorników wodnych. Ignorowane są oddziaływania wzajemne substancji. Lista 15 nowych substancji jest dobrym pomysłem, ale jest to podejście pragmatyczne a niesystemowe. Propozycja, aby listę monitorowania substancji uczynić wiążącą jest słusznym krokiem. Utworzenie wartości granicznych dla substancji farmakologicznych nie powinno być odraczane w czasie po to, aby zapewnić pełną ochronę życia ludzi.

O. Rossi: Jeżeli substancje uznane za priorytetowe znajdują się w ściekach w śladowych ilościach to nie można zakładać, że będziemy w stanie usunąć je z wody w stacjach uzdatniania. Jedyną szansą do dokonanie tego jest wprowadzenia zakazu emisji tych substancji, co z kolei umożliwi nieuczciwą konkurencje państwom poza unijnym. Zakaz emisji danej substancji nie oznacza zakazu jej konsumpcji przez naszych konsumentów. Dlaczego ciągle ustanawiane są pewne limity bez ich weryfikacji? Substancje farmaceutyczne powinny zostać usunięte z listy, natomiast substancje ochrony roślin poddane kontroli. Normy nie powinny być za bardzo podwyższane, ponieważ w ten sposób umożliwiamy państwom z poza Unii nieuczciwą konkurencję.

T. Skylakakis: Korzyści dla środowiska powinny być zrównoważone z wydatkami. Obawy budzi rozmiar listy substancji do monitorowania, ponieważ może ona stanowić bardzo duże obciążenie finansowe i administracyjne dla organów odpowiedzialnych za monitorowanie. Substancje z listy do monitorowania powinny być na niej umieszczone w sposób dobrowolny. Przy decydowaniu o ilości punktów kontroli powinno się uwzględniać ludność kraju. Częstotliwość pomiaru w ramach monitoringu nie powinna być wyższa, niż raz w roku.