Ochrona zdrowia ludności w odniesieniu do substancji promieniotwórczych w wodzie przeznaczonej do spożycia przez ludzi cz. I skażenia wody



Ochrona zdrowia ludności w odniesieniu do substancji promieniotwórczych w wodzie przeznaczonej do spożycia przez ludzi cz. I

Sprawozdawca M. Rivasi: Temat ten dotyczy wszystkich obywateli Wspólnoty. Propozycja Komisji nawiązuje do dyrektywy ramowej wodnej z 1998 r. Lista substancji radioaktywnych miałaby być wycofana z tej dyrektywy i przeniesiona do przepisów Euroatomu. W tym przypadku Parlament nie będzie miał możliwości współdecydowania. Nie można do tego dopuścić. Kompletna lista substancji radioaktywnych powinna być częścią dyrektywy wodnej. Kolejną kwestią jest rozdzielenie naturalnej i sztucznej radioaktywności, gdyż ta naturalna też może być szkodliwa. Komisja Europejska chce te definicje połączyć. Powinny być one jednak rozdzielone i traktowane osobno, ponieważ mają inne źródła pochodzenia. Łączenie oznaczałoby, że można rozpuszczać niektóre promieniotwórcze substancje w wodzie. Substancje generujące sztuczną radioaktywność powinny być zabronione a naturalne ograniczone. Komisja w swojej propozycji ustala normy zawartości substancji promieniotwórczych dla dorosłych osób a woda jest dostępna dla wszystkich, również dla dzieci. Koncepcja ochrony przed promieniowaniem powinna dotyczyćnajsłabszych – w tym dzieci do 1 roku życia. Normy muszą być zmienione. Powinna zostać wprowadzona zasada „kto zanieczyszcza ten płaci”. Jeżeli zostanie wykryte skażenie wody spowodowane przez sztuczną substancje to winowajca musi płacić za wszystkie działania związane z jej wykrywaniem i usuwaniem. Potrzebne jest wzmocnienie działań kontrolnych. Wodę trzeba badać zarówno pod kątem chemicznym jak i radioaktywności. W ten sposób uzyskuje się punkt odniesienia w stosunku do potencjalnych skażeń. Kwestią najważniejszą jest sprawa ustawodawstwa. Lista substancji radioaktywnych nie może trafić do ustawodawstwa Euroatomu, ponieważ wyeliminuje to Parlament Europejski z procesu decyzyjnego.

M. Mikolasik: Istotna jest zmiana podstawy prawnej w tej sprawie. Parlament musi mieć możliwość współdecydowania. Normy powinny być dostosowane do dzieci. Woda pitna musi być absolutnie bezpieczna, nie może być ona skażona substancjami radioaktywnymi. Potrzebne jest spotkanie z ekspertami, którzy wyjaśnią wpływ tych substancji na zdrowie ludzkie. Słuszne jest stanowisko na temat ponoszenia kosztów przez instytucje, które spowodowały zakażenie.

C. C. Tanasescu: Bardzo istotna jest przejrzystość, ponieważ konsumenci powinni być informowani o jakości wód i ich radioaktywności. Państwa członkowskie powinny wprowadzić instrukcje reagowania w przypadku zagrożenia. Trzeba stworzyć coś w rodzaju call canter na temat ewentualnego zagrożenia radioaktywnością. Powinno się wydłużyć okres dostosowawczy do 2 lat. Byłby to niezbędny czas dla państw członkowskich na wprowadzenie potrzebnych zmian technologicznych w laboratoriach oraz zmianę obowiązującego ustawodawstwa.